Dodatki na bloga
andziksen.blogspot.com

14 lutego 2015

IDEAS TO HEALTHY AND TASTY BREAKFAST

Hej!
Dzisiejszy post można powiedzieć,że przygotowywałam cały tydzień.Z racji wolnego czasu(który już mi się kończy powoli) postanowiłam przygotować dla Was post z pomysłami na śniadanie.Idei jest kilka,więc mam nadzieję,że któraś z nich zainspiruje czytelnika do poświęcenia rano odrobinę więcej czasu na przygotowanie zdrowego i pysznego śniadania! :)

Śniadanko dla leniwych - mleko z 3 rodzajami płatków: miodowe,musli naturalne z kawałkami białej czekolady oraz crunchy czekoladowe z obniżoną zawartością węglowodanów.
Moje ulubiona propozycja śniadaniowa i wbrew pozorom bardzo szybka w przygotowaniu :)

Miksujemy banany z naturalnym jogurtem oraz borówki(moje są mrożone jeszcze z działki,opcjonalnie można użyć innych owoców) z jogurtem naturalnym. Zdrowym zamiennikiem cukru jest syrop z agawy,dostępny w Rossmannie TUTAJ. Całość kładłam warstwami w dużym kubku na przemian z musli i crunchy.

Pancake z musem bananowym oraz kawałkami banana. Zdrowe,syte lecz bardzo czasochłonne śniadanie,ale czego się nie robi dla urozmaicenia porannych posiłków? :)
Koktajl bananowo-pomarańczowy...Pyszny równie syty i dostarczający dużo magnezu oraz witaminy C napój dla każdego.
Pancakes żytnie z musem borówkowym.
Banan zmiksowany z jogurtem naturalnym,przekładany musem z gruszki i crunchy czekoladowymi. Na wierzchu zmiażdżone płatki kokosowe. Gruszka dodała całemu posiłkowi lekkości,ponieważ banan z crunchy jest mało wyrazisty w smaku.

Do przygotowania dań używałam crunchy czekoladowe i syrop z agawy,które dostępne są w każdym Rossmannie na dziale ze zdrową żywnością. Syrop - TUTAJ , musli - TUTAJ

8 lutego 2015

3 SETS ON VALENTINE'S DAY

Hej wszystkim!
Dawno mnie tutaj nie było,dlatego dzisiaj mam dla Was na szybko 3 propozycje klasycznych,dziewczęcych stylizacji na Walentynki. Motywem przewodnim jest kolor czerwony,który nada świeżości całej stylizacji. Zobaczcie i oceńcie sami,co sądzicie o tych zestawach! :)



6 stycznia 2015

MY HAIR

Witam Was kochani!
Jak tam po świątecznej wyżerce i imprezowym Nowym Roku? Mam nadzieję,że bawiliście się nieźle! :) Dzisiejszy wpis dotyczy moich włosów. Od pewnego czasu zauważyłam,że wiele z Was pisze i umieszcza komentarze na temat moich włosów - dlatego dzisiaj troszkę o nich popiszę. Zacznę od tego,że nigdy nie farbowałam włosów i jest to mój naturalny kolor. Z natury mam lekko kręcone włosy,co nie jest takie fajne dla mnie a jest wręcz uciążliwe. Po całym dniu włosy kołtunią się i jest mi ciężko je dobrze rozczesać. Dzisiaj na potrzeby wpisu wyprostowałam włosy,abyście mogli zobaczyć ich długość.

Kręcone włosy nie są takie długie,by najmniej u mnie nie widać tego, że mam je prawie do bioder. W gimnazjum notorycznie dzień w dzień prostowałam włosy,teraz robię to bardzo sporadycznie. Z pomocą w utrwaleniu moich kręconych włosów przychodzi mi póki co najlepsza pianka i lakier do włosów :
Jeżeli chodzi o pielęgnację to prawie w ogóle jej nie ma. Jedynie co to używam mgiełki do włosów gdy są one wilgotne,a podczas mycia nakładam na połowę długości maskę do włosów. Ciężko jest mi powiedzieć,czy oba produkty dają jakikolwiek rezultat. Na moje włosy powinnam używać coś co chociaż troszkę je podbuduje,ponieważ pianka i lakier wysuszają włosy na całej długości.Wracając do maski - uwielbiam jej słodki budyniowy zapach! Aż chce się zjeść! :)


Nigdy nie wierzyłam w cuda typu "suchy szampon". Kiedyś była promocja w drogerii Hebe i postanowiłam zaopatrzyć się w suchy szampon z Batiste(z 17zł zapłaciłam coś ok.13zł). Szampon miałam okazję użyć raz i powiem Wam,że włosy u nasady rzeczywiście były odświeżone,jednak efekt był trochę mizerny - włosy straciły blask a przy dotyku były nienaturalnie sztywne. Oczywiście wielka chwała temu,kto wymyślił coś takiego,jednak nie u każdego dobrze się spisuje. U mnie póki co jest to zbędny kosmetyk,ponieważ włosy myję codziennie,bardzo rzadko co dwa dni(zazwyczaj na drugi dzień robię koka).


Z pomocą w rozczesywaniu przychodzi mi szczotka kompakt Tangle Teezer,którą już mam od ponad roku. Szału nie robi na kręconych włosach,ale znacznie mniej ich wyrywa i trochę łatwiej jest mi je rozczesać. W 100% sprawdza się na wyprostowanych włosach,gdzie po czesaniu nie ma na szczotce ani jednego włoska! :)
Pół roku temu starą prostownicę z Zelmera zastąpiłam tą z Reminghtona z serii Shine Therapy. Jestem z niej w 100% zadowolona : ma piękny kolor,płytki nagrzewają się dość szybko,posiada 9 poziomów regulacji temperatury,cyfrowy ekran i blokady na temperaturę oraz na zamykanie. Dostępna tutaj : LINK DO SKLEPU . Zazwyczaj prostuję włosy w optymalnej temperaturze 190 stopni. Prostownica sprawdza się u mnie codziennie przy prostowaniu grzywki,tak samo jak suszarka z firmy Philips SalonDry Active ION : TUTAJ .Suszarka jest ze mną już dobre 3-4 lata i póki co dobrze się sprawdza :)
Ostatnie 3 produkty,których używam bardzo sporadycznie : jedwab do włosów na końcówki,puder dodający objętości u nasady z got2b oraz spray do włosów z solą morską z firmy TONI&GUY. Wszystkie 3 produkty dostępne są w drogerii rossmann :)To byłoby na tyle. Jak widzicie post dość obszerny. Jeżeli macie jakieś uwagi do co włosów czy po prostu używacie tych samych bądź innych produktów - napiszcie w komentarzu :)